Jak ja bym chciał móc zawsze robić zdjęcia polskich zawodników tak cieszących się po zdobyciu bramki. Uśmiechy szczere jak u dzieci, w końcu wygrać z kimś po raz pierwszy od 19 spotkań, to jest coś.
Trener i zawodnicy zapisali się w historii polskiej piłki. Również zdjęcia jakie zrobiłem będą miały większą wartość niż te z innych meczy. Tak podpowiada dziennikarskie doświadczenie i logika. Ale z punktu widzenia ekonomicznego, ważniejsze były trybuny.
Na trybunach
Fotografując mecze piłki nożnej ciągle wierzę, że zadaniem fotoreportera jest pokazać akcje i emocje na boisku. Ale jako freelancer muszę też uwzględniać aspekt finansowy. W zderzeniu: dobre zdjęcie z boiska kontra dowolna fota z vipem na trybunie, wygrywa vip. Moje i kolegów statystyki pokazują jasno, że generalnie zainteresowanie zdjęciami z trybun jest znacznie większe niż najlepszymi klatkami z murawy.
Tak wygląda sytuacja z ostatniego meczu, który był przecież wyjątkowy. Rok temu we wrześniu ze spotkania eliminacyjnego do mistrzostw świata Polska-Czarnogóra, również rozegranego na Stadionie Narodowym, nie sprzedałem żadnego zdjęcia z akcji. Natomiast zrobione z kronikarskiego obowiązku fotografie pary jaka pojawiła się na trybunie vipów tj. Jerzy Janowicz – Marta Domachowska opublikowałem wielokrotnie.
